Tablica

Nadeszła zima, jakiej nawet nasi dziadkowie nie widzieli. Zapasy powoli się kończą, państwa patrzą na siebie coraz bardziej podejrzanym wzrokiem. Uczniowie muszą siedzieć w zimnych i rzadko ogrzewanych pokojach, bo akademię robią wszystko by nie zamknąć swych wrót przez brak pieniędzy. Ludzie w miastach wspierają się jak tylko mogą, jednak nawet to nie pomaga w wyżywieniu rodziny. Wcześniej ludzie nie zwracali uwagi na dziwne zachowanie zwierząt, jednak być może był to zwiastun czegoś nowego? Może ptaki przestały migrować, a stworzenia leśne zbierać zapasów na zimę z powodu jakieś większej sprawy? Pomimo ciężkich warunków, zimy i głodu, niektórzy chcą znaleźć przyczynę całego tego chaosu i szaleństwa. Próbują dotrzeć do miejsca, w które zdaje się, idą wszystkie magiczne stworzenia zamieszkujące nasz świat. Czy jednak jest to bezpieczne?

sobota, 23 kwietnia 2022

W życiu nie chodzi o czekanie, aż burza minie...

...Chodzi o to by, nauczyć się tańczyć w deszczu.

Godność: Jin Fang
Pseudonim: Ze względu na jego chorobę, wołają na niego inwalida, co sam często wykorzystuje w żartach.
Rasa: Zaklinacz
Wiek: 19 lat
Płeć: Mężczyzna
Pochodzenie: Kanzawa
Demon: Silvana jest demonem roślinnym. Jej grzywa porośnięta jest niebieskimi kwiatami, które co jakiś czas zmieniają się w inne gatunkowo, ale zawsze są niebieskie. Ma podobny wzrost co Jin, z tym, że jest trochę wyższa. Potrafi sprawić, aby rośliny się jej słuchały, urosły czy też zmieniły jakoś swój kształt czy barwę.
Jako demon typu roślinnego uwielbia być na świeżym powietrzu. Nienawidzi być zamknięta. Strasznie boi się ognia. Raczej jest płochliwą istotą. Potrafi sobie poradzić sama i nie potrzebuje uwagi zaklinacza, chociaż wie, że Jin może nie poradzić sobie bez niej. Często mu pomaga, chociaż sama tego nie oczekuje. Jest wrażliwa na krzywdę i cierpienie chłopaka. Silvana potrafi się zachowywać się jak małe źrebię i biegać szczęśliwa na łące, szczególnie w słoneczne dni.




Woli przebywać w spokojnych, niezatłoczonych miejscach. Silvana bywa bardzo nieufna i ciężko ją do siebie przekonać, a szczególnie się do niej zbliżyć, bo zawsze może uciec. Jest przyjacielem i czasem pomocą dla Jina, troskliwa i opiekuńcza dla niego.
Znak szczególny: Tatuaże/znaki na ciele, które posiada Silvana, głównie ma je na klatce piersiowej, brzuchu, rękach i nogach. 
Orientacja: Panseksualny
Rodzina:
  • Chen Fang - ojciec, zaklinacz, bogaty kupiec z Kanzawy. Ma dość dobre stosunki z ojcem.
  • Mei Fang - matka, zaklinacz. Ma z nią bardzo dobry kontakt. Jest jej oczkiem w głowie.
  • Ruiji Fang - przyrodni młodszy brat, zaklinacz. Lubią się z Ruiji’m i tolerują. Wie też, że brat zawsze stanie w jego obronie.
  • Xinya Fang - młodsza siostra, zaklinacz. Czasem jest gorzej, a czasem lepiej, jednak Xinya jest jego najlepszą i jedyną przyjaciółką.
Charakter: Jin, mimo swojej choroby, jest wyjątkowo radosną osobą. Często jest uśmiechnięty, a małe drobiazgi potrafią go cieszyć jak mało kogo. Jest też bardzo przyjazny. Odważnie podchodzi do innych i zaczyna rozmowę. Potrzebuje bardzo bliskości drugiej osoby, więzi z nią. Jednak rzadko utrzymuje bliskie relację, ponieważ przez większość życia siedział w domu. Uwielbia być otoczony różnymi osobami. Lubi być w centrum uwagi. Czasem wręcz specjalnie ją na siebie zwraca i udaje wielkiego panicza. Wulkan pozytywnej energii, którego wydaje się wszędzie pełno.
Jin jest przedstawicielem nadwrażliwego osobnika. A co to oznacza w praktyce? Chłopak jest bardzo pokojową osobą, odczuwającą silną potrzebę harmonii. Posiada obawę przed wszelkimi konfliktami, więc będzie ich unikał za wszelką cenę. Jin jest bezradny w sytuacjach nieprzewidzianych, nie umie reagować na niespodzianki, a raczej radzić sobie z tym, gdy coś idzie nie po jego myśli. Wadą, jak i zaletą Jina jest to, że nie potrafi wpadać w gniew, a jeśli to się cudem uda, to szybko przechodzi. Chłopak jest cały czas ciekawy informacji i wszystkie stara się zapamiętać, jak tylko może. Wartości, którymi kieruje się w życiu są miłość i uprzejmość. Wynika z tego, że jest bezinteresownie życzliwy. Nie będzie musiał mieć powodu, aby traktować cię z jak największym szacunkiem. Nie będzie nikogo osądzał, dopóki go nie pozna, ani nie potępi nikogo. Jednakże idzie za tym wada. On oczekuje takiego samego zachowania od każdej innej osoby, więc nie wyobraża sobie, że ktoś działa w stosunku do niego w złej wierze. Chłopak nieraz się już na tym przejechał. Od Jina bije wyjątkowe ciepło i troska, opiekuńczość w stosunku do innych. Jeśli się z nim zaprzyjaźnisz lub pokocha cię szczerą i prawdziwą miłością, zyskasz osobę, która zawsze stanie po twojej stronie i poświęci się za ciebie nawet za cenę bólu czy też życia. Lojalny, nigdy nie zostawi bliskich mu osób. Gdy widzi osobę biedną, cierpiącą lub potrzebującą pomocy, zrobi wszystko, aby tej osobie było lepiej. Poświęci się nawet dla innych, aby oni byli szczęśliwi. Zawsze myśli o innych, a na końcu o sobie samym. Typowy altruista. Wdzięczny ludziom, którzy coś dla niego robią, i hojny dla innych. Hojny, a nawet rozrzutny. Pomagając innym, nie oczekuje niczego w zamian.
Zaklinacz często duma nad sensem życia i chodzi z głową w chmurach. Typowy marzyciel. Myślisz, że jego naiwność pokazuje, że jest głupi? Nie. Jest po prostu dobry. Cechuje go jednak duży poziom inteligencji. Jest bardzo oczytany i wydaje się wiedzieć wiele na różne tematy. Jin jest uczciwy i ma wysokie poczucie odpowiedzialności za to, co robi. Szczery i autentyczny, nikogo nie udaje i stara się mówić samą prawdę. Rzucone na niego obowiązki wypełni rzetelnie.
Jego największą wadą jest przekonanie, że jeśli coś idzie źle, to jego wina, nawet jeśli chodzi o wybuch wulkanu. Nie uważa się za dobrą osobę, a czasem ma wrażenie, że jest tym złym. Łatwo go wykorzystać. Gdy go uderzysz, on tylko nastawi drugi policzek. Łatwo też wybacza innym, ponieważ nie znosi uczucia, gdy ktoś jest na niego zły, boi się stracić kogokolwiek.
Umiejętności
  • Może kontrolować rozwój roślin, m.in. przyśpieszać ich wzrost, sprawić, aby jakieś urosły z niczego (nawet na krótko) czy zmieniać kolor ich kwiatów.
  • Potrafi zrozumieć potrzeby roślin.
  • Matka powiada, że jest uzdolniony artystycznie. Pięknie maluje na płótnie i rysuje. 
  • Potrafi grać na fortepianie.
  • Zna bardzo wiele gatunków roślin i zwierząt.
Inne:
  • Jest leworęczny.
  • Jest niższy o głowę od swojego młodszego brata.
  • Ma stany hiperestezji (przeczulicy), tzn. ciało Jina nieprawidłowo odbiera docierające do niego bodźce. Dźwięki, doznania wzrokowe, smakowe czy zapachowe i dotykowe, które mają normalne natężenie, doprowadzają u osoby z hiperestezją do wystąpienia dolegliwości bólowych lub innych przykrych doznań.
  • Woli dzień od nocy.
  • Ma słabą odporność. Byle infekcja potrafi go rozłożyć. Bardzo źle znosi wszelkie jady i trucizny.
  • Posiada kotkę, która zwie się Śnieżynka. 
  • Ma alergię na króliki i drobne gryzonie.
  • Zdarza się, że ma dni, gdy nie może się wcale ruszyć. Nie jest to spowodowane lenistwem, a zwykłym złym stanem fizycznym. Czasem pojawia się wraz z tym niewyobrażalny ból. Niekiedy zamiast tego ma dni, gdy dostaje paraliżu ciała. Jest to specyfika jego nieznanej choroby. 
  • Uwielbia jabłka i marchewki.
  • Czasem pisze wiersze, ale są one jedynie do jego szuflady.
  • Często można zauważyć go z bandażami, co spowodowane jest jego nieostrożnością i narażaniem się na niebezpieczeństwa.
  • Nie przepada za mięsem ssaków, preferuje raczej ryby. 
Sterujący: Vexy#6120

sobota, 9 kwietnia 2022

Od Ruiji'ego CD. Juraviel

Nie miałem ani trochę ochoty na żadną misję. Nie rozumiałem, dlaczego to mam być ja. Po jakiego chuja miałem chronić syna jakiegoś zamożnego szlachcica? Miałem dość tej warstwy społecznej, a nie dość, że część życia musiałem właśnie spędzać w takim towarzystwie. Okropność. W dodatku to pilnowanie biednego syneczka barona było w trakcie jakiegoś balu. Kompletnie nie moje klimaty. Masa ludzi, którymi gardzę. Sama myśl o tym zepsuła mi humor. 
Gdy usłyszałem tą propozycję, miałem od razu ją odrzucić. Jednak wtedy do gabinetu wszedł zleceniodawca.
Mężczyzna, który wszedł do pokoju był w średnim wieku. Na jego krótkich, rudych włosach kontrastowały siwe włosy, które były dość liczne i wskazywały, że jeszcze tylko kilka lat i ten osobnik kompletnie osiwieje. Oprócz tego, jego wiek zdradzały zmarszczki na czole i na polikach w momencie, w którym się do mnie uśmiechnął. W zielonych oczach było widać zmęczenie, co jeszcze bardziej podkreślały worki pod oczami. Miałem przeczucie, że mężczyzna, bojąc się o swojego syna, nie spał kilka ładnych nocy. Zadarty nos i ostre rysy dodawały baronowi arogancji i powagi, która była charakterystyczna dla jego statusu społecznego. Był wysoki, chociaż już trochę się garbił. Ubrany był w elegancki garnitur z morskiego jedwabiu.

środa, 6 kwietnia 2022

Od Juraviel CD. Heavena

Juraviel przebiega w myślach wszystkie osoby, które zna, zastanawiając się, co takiego ciekawego mówiły jej o Azebergu. Oczywiście, Juraviel jest pilną uczennicą, zaś sylabus jej zajęć w Akademii Corvine obejmuje również i wiedzę o geografii ościennych państw. Jest tam nieco o charakterystycznej faunie i florze, są też informacje o pogodzie, ukształtowaniu terenu i tym podobnych. To średnio interesuje Juraviel, dziewczyna od zawsze ma tendencje do zajmowania się bardziej tym, co stworzone ludzką ręką. O obyczajach panujących w tym dzikim, mroźnym kraju, wie niewiele, większość zaś skupia się wokół ogólnych plotek i opinii wypowiadanych tu i tam - w szkole albo na salonach.
Jednak nawet takie szczątkowe, nieprecyzyjne informacje wystarczą jej, by poprowadzić konwersację - jeśli nie zajmującą, to chociaż miłą i uprzejmą.
Ludzie lubią mówić o sobie. Szczególnie mężczyźni. Juraviel nie raz już widziała, jak cała konwersacja mogła przejść niemal bez udziału drugiej strony, ledwie z drobnymi pytaniami rzuconymi od czasu do czasu, jeśli tylko wybrało się coś zajmującego i takiego, o czym ktoś miał coś do powiedzenia.

sobota, 2 kwietnia 2022

Od Neriny CD. Hiromaru

Przyglądałam się Hiromaru, zainteresowana tym, o co mogło mu chodzić. Nie rozumiałam na początku, o co mu chodziło ze zwyczajnymi osobami. Nie wiem, czy chodziło mu o ludzi, co by było głupie, czy po prostu o osoby z nogami, co w morskim świecie nie było zwyczajne, a wręcz przeciwnie. 
— Zwyczajne? — zapytałam. — Rozumiesz przez to ludzi czy po prostu osoby z nogami? Dla syren to raczej nie jest zwyczajne. 
— Przepraszam! — pisnął. 
— Przestań przepraszać, to ja cię nie zrozumiałam — powiedziałam. — Ludzie nas zazwyczaj nie odwiedzają, chyba, że umieją oddychać pod wodą. No i czasem wypływamy bardziej na powierzchnię do piratów, z którymi raczej jesteśmy w dobrych stosunkach, a przynajmniej z moim ojcem.
— Twój ojciec i matka często się widują?

piątek, 1 kwietnia 2022

Od Hiromaru CD. Neriny

— Powiem ci, nie spodziewałem się tego po tobie.
Na moment straciłem zainteresowanie moim nadgryzionym pączkiem i popatrzyłem na Bastiana.
Chłopak właśnie odchylił głowę i wrzucił sobie całą babeczkę do ust - ta zniknęła bezpowrotnie w smoczym żołądku, zaś Bastian od razu sięgnął do torby po kolejną. Uskubałem kawałek ciasta, podsunąłem Isagomushiemu, ale pączki nie należały do jego ulubionych dań i Isa tylko pokręcił łebkiem, przysiadł mi na ramieniu.
— Co masz na myśli?
Bastian sięgnął do torby po jeszcze jedno ciastko, pożarł je w okamgnieniu, oblizał palce i wrócił wzrokiem do rozciągającego się przed nami oceanu.
Było popołudnie, po zajęciach - obaj potrzebowaliśmy nieco się przewietrzyć, zaś los postanowił skrzyżować nasze ścieżki. Wpadłem na Bastiana pod cukiernią, zdecydowaliśmy się zrobić tam nieco większe zakupy, a potem radośnie podyndać nogami na wybrzeżu i pogadać o życiu i dziewczynach - jak prawdziwi mężczyźni.
— Wiesz, ledwo spotkałeś dziewczynę, i już idziesz poznać jej rodzinę. Nie za szybko?

czwartek, 31 marca 2022

Od Bastiana CD. Maebh

Jest coś w tym, jak dziewczyna nosi twoją bluzę.
Przekonuję się o tym, gdy Maebh idzie obok mnie - normalnie nie mam problemu z tym, że ktoś nosi moje ubrania. To znaczy, kiedy mu na to pozwolę. Prawda, większość osób w nich tonie, więc zazwyczaj jest to zabawne. I z Maebh mojej bluzie też nie mam problemu - to na pewno - ale po prostu jest jakoś tak… inaczej. Staram się na tym nie skupiać, mamy przecież misję do wykonania. Ale nie spodziewam się, że sama Maebh pomoże mi w oderwaniu myśli od całej tej bluzy.
W jednej chwili podziwiam ruiny niezbadanego miasta rozciągające się przed naszą dwójką, w kolejnej zaś Maebh rzuca się z urwiska i po prostu sobie leci. Wiem, że potrafi latać, nie wątpię w jej umiejętności, ale to co najmniej ryzykowne i poza tym - dopiero co dostałem po uszach za podobną akcję. Za rzucanie się gdzieś bez sprawdzenia, co tam się w ogóle czai i co się stanie, jeśli się to zrobi.

niedziela, 27 marca 2022

Od Heavena do Juraviel


3 tygodnie wcześniej

  Podróż z Nevady zajęła oczywiście więcej niż tego chciał, ale nie wykraczało to poza założony czas. Nie spóźnią się z powrotem do stolicy Kernow. Przynajmniej tak sądził jeszcze szesnaście godzin przed przebyciem ostatniej prostej po piekielnej pustyni do tej mało strzeżonej części granicy. A potem? Potem jakimś ledwo zrozumiałym cudem sokół wykonał trzy potężne okręgi nad doliną, do której się właśnie kierowali. Heaven najpierw zmrużył oczy, żeby się w tym upewnić, a dopiero wtedy ciężko westchnął. Będą musieli iść naokoło. Nie obchodziło go to czy znajdował się tam karawan kupców, uciekający niewolnicy czy kapłani w trakcie pielgrzymki. Każda z tych grup miała przynajmniej kilku wojowników do ochrony lub organ ścigania z tego czy innego państwa… A tych musieli unikać za wszelką cenę.
Szablon
Pandzika
Kernow