Tablica
poniedziałek, 28 lutego 2022
Od Hyo CD. Ena
Od Eny CD. Hyo
Wieść na śmierć jednego z koni przygnębiła mnie. Dbaliśmy o rumaki przez całą drogę, zdążyłem się do nich przywiązać. Ogier nie powinien zginąć w taki sposób, tak szybko. Po krótkiej chwili milczenia, Hyo zaczął przekazywać mi znacznie lepsze wieści.
Ucieszyłem się na informację na temat istnienia drugiego wyjścia z jaskini-pułapki. Hyo pomógł mi się spakować i wspólnie ruszyliśmy w dalszą drogę. Skierowaliśmy się w stronę wąskiego korytarza, który przegapiliśmy w pośpiechu.
Przejście przez niego nie było proste. Ja i Hyo przecisnęliśmy się bez większego problemu, jednak koń miał z tym niemały kłopot. Musieliśmy ściągnąć z niego bagaże, które pozostawiliśmy w jaskini. Rumak został przez nas przepchnięty na zewnątrz. Tam przywiązałem go do pobliskiego drzewa i przykryłem derką, aby nie zmarzł.
Z Hyo u boku wróciliśmy do jaskini po nasze rzeczy.
- Mogłeś zostać, poradziłbym sobie - narzekał wampir, kiedy nie udało mu się przekonać mnie do pozostania z koniem.
- Mamy do zabrania trochę rzeczy, tak będzie szybciej - upierałem się. Wewnątrz groty zarzuciłem na siebie torbę i kilka mniejszych pakunków. Hyo zabrał resztę naszych bagaży.
Przechodziliśmy wzdłuż wąskiego korytarza, kiedy usłyszałem dziwny dźwięk. Zatrzymałem się natychmiast, aby nasłuchiwać.
- Hyo, uważaj! - zawołałem w jego kierunku, kiedy nagle grunt pod naszymi nogami się zarwał.
Spadaliśmy w dół przez kilka sekund. Pomimo choroby i złego samopoczucia, wpajane przez lata umiejętności walk pozwoliły mi wylądować bezpiecznie i lekko.
- Ena, wszystko w porządku?!
Za moimi plecami rozbrzmiał zmartwiony głos Hyo.
- Bez obaw, nic mi nie jest - zapewniłem, otrzepując się z kurzu, który osadził się na mnie wraz z upadkiem. - Masz pomysł, gdzie jesteśmy?
Nim nadeszła odpowiedź, młody wampir rozpalił pochodnie. Ciepły płomień oświetlił wnętrze groty, do której wpadliśmy. Była ogromna, znacznie większa od tej, w której spędziliśmy noc.
Hyo przejechał pochodnią wzdłuż ściany. Miała dziwny, jasny kolor. Podszedłem bliżej i dotknąłem zimnego kamienia. Przesunąłem po nim palcami, aby chwilę później przysunąć dłoń do twarzy.
- To sól - oceniłem po spróbowaniu substancji. Rozejrzałem się wokoło. - Jeśli się nie mylę, znajdujemy się w opuszczonym korytarzu kopalnianym. Wskazywałyby na to równo wyrzeźbione ściany oraz tamte tunele.
- Niesamowite miejsce - przyznał Hyo, powoli przechodząc wzdłuż jaskini.
Przytaknąłem. W blasku pochodni widziałem dokładnie wykute pozostałości po bryłach soli. Część ładunku została nawet nie zabrana, a jedynie leżała porozrzucana niedbale po ziemi. Podobnie porzucone narzędzia znajdowały się na całej długości podłoża.
- To dziwne - przyznałem. - Zdaje się, że opuszczano to miejsce w pośpiechu. Złoża nie są do końca wydobyte, a wszystkie rzeczy porozrzucane.
- To prawda. Wszystko wydaje się być zbyt podejrzane - stwierdził młody wampir. W milczeniu pokonaliśmy niewielką odległość w kierunku szerokiego tunelu. Wionął z niego chłodny, orzeźwiający podmuch.
- Wydaje się, że wiedzie ku górze - odparł Hyo, zaglądając do niego.
- Mam taką nadzieję. Wynośmy się stąd jak najszybciej. Nie podoba mi się tutaj.
Czułem zmęczenie. Błądzenie po ciemnych korytarzach stało się monotonne, a nawet trochę niepokojące. Labirynt mrocznych tras plątał się - raz szliśmy w górę, drugim razem w dół. Straciłem rachubę, w którym kierunku idziemy.
Po kilku minutach marszu doszliśmy do większej groty. Po szybkim rozejrzeniu się, doszliśmy do potwornych wniosków.
- Wróciliśmy do tej jaskini, do której wpadliśmy - powiedziałem zniechęcony. - Chyba się zgubiliśmy.
Spojrzałem w górę. Nie było mowy o powrocie tą samą drogą. Cały sufit spowijał mrok, nie potrafiłem nawet określić, gdzie znajduje się dziura. Pozostało nam dalej kontynuować błądzenie po tunelach z nadzieją na odnalezienie wyjścia.
sobota, 26 lutego 2022
Od Bastiana CD. Maebh
Od Neriny CD. Hiromaru
piątek, 25 lutego 2022
Od Hiromaru cd. Neriny
poniedziałek, 21 lutego 2022
Od Hiromaru CD. Eny
Od Maebh CD. Bastiana
Kernow