Tablica
niedziela, 31 grudnia 2023
Od Eny CD. Hiromaru
środa, 13 grudnia 2023
Od Hiromaru CD. Eny
sobota, 7 października 2023
Od Eny CD. Hiromaru
Na szczęście właśnie tak było. Zdawało mi się, że goniąca mnie grupa powoli zaczynała się gubić w otaczającym nas lesie. Kręcili się dookoła, zmieszani i całkowicie zdezorientowani. Nie mieli już pewnie nawet ochoty dalej za mną podążać. Spoglądałem na nich z jednego z najwyższych drzew przez dłuższą chwilę, aż w końcu postanowiłem zawrócić.
Najciszej, jak tylko potrafiłem, oddaliłem się od kręcącej się wśród krzaków krzyczącej gromady. Postanowiłem szybko sprawdzić, czy Hiromaru zdążył już uratować ukradzione surowce.
sobota, 12 sierpnia 2023
Od Hiromaru CD. Eny
poniedziałek, 7 sierpnia 2023
Od Eny CD. Hiromaru
- Ja przetransportuję rzekę do nas - powiedział Hiromaru. W jego oczach zabłysnęła pewność siebie. Nie miałem pojęcia, jaki ma pomysł, ale postanowiłem mu zaufać. Znałem chłopaka już wystarczająco dobrze, żeby wiedzieć, że jeśli coś obieca, na pewno to wykona. Nie zadawałem więc zbędnych pytań, które jedynie traciłby nasz cenny czas. Nie mieliśmy w końcu pojęcia, kiedy złodzieje wyruszą w dalszą drogę. Może już szykują się na odejście?
piątek, 28 lipca 2023
Od Hiromaru CD. Eny
czwartek, 13 lipca 2023
Od Eny CD. Hiromaru
poniedziałek, 20 lutego 2023
Od Hiromaru CD. Eny
niedziela, 5 lutego 2023
Od Eny CD. Hiromaru
Nie rozumiałem pretensji mieszkańców wioski. W końcu Willowe był tylko szczeniakiem. Nie rozumiał koncepcji chronienia mienia. To po pierwsze. Po drugie potrzebował naprawdę wiele snu. Nie dziwiłem się więc temu, że przespał grzecznie całą noc.
Swoją drogą - dlaczego pozostawiono wszystkie materiały potrzebne do odbudowy bez opieki. Jeśli ja zarządzałbym pracami odbudowy, najpewniej wyznaczyłbym warty. Kilka osób mogłoby pilnować niezbędnych rzeczy przez całą noc. Niestety nikt nie pomyślał o tym wcześniej. Teraz wszystko zniknęło i nie wiedzieliśmy, czy kiedykolwiek odzyskamy utracone narzędzia i deski.
sobota, 14 stycznia 2023
Od Hiromaru CD. Eny
wtorek, 27 grudnia 2022
Od Eny CD. Hiromaru
środa, 21 września 2022
Od Hiromaru cd. Eny
poniedziałek, 5 września 2022
Od Eny CD. Hiromaru
Już o poranku pojawiłem się w wiosce. Prace przed ostatni czas nie ustawały chociażby na chwilę. Wyglądało nawet na to, że odbudowa skończy się całkiem niedługo. Może w przeciągu kilku kolejnych dni.
Cieszyłem się na widok tego, że miejsce to powoli wracało do normalności. Mieszkańcy tej małej wioski odbili się od dna i jeszcze przed nadejściem chłodnej jesieni dali radę podnieść się z gruzów. Niczym legendarny feniks z popiołów. Dosłownie. Niedawno wszystko było jeszcze spalone.
A sam Willow rósł jak na drożdżach. Niegdyś na tyle mały szczeniak, którego mogłem zwyczajnie podnieść i trzymać na rękach, teraz sięgał mi prawie do kolan. Na samą myśl o tym, że pewnego dnia wyrośnie na tak dużego wilka, jak te dorosłe, którego spotkałem tamtego feralnego dnia w wiosce.
Szczeniak był pierwszym, który przywitał mnie zaraz po przekroczeniu bram wioski. Przybiegł do mnie i zaczął się cieszyć. Wesoło poszczekiwał i przez całą swoją radość nie dał się odpędzić.
A zwierzakiem biegła Marion. Nawoływała Willowa po imieniu, jednak ten całkowicie skupił się na mojej osobie.
środa, 3 sierpnia 2022
Od Hiromaru cd. Eny
środa, 20 lipca 2022
Od Eny CD. Hiromaru
czwartek, 9 czerwca 2022
Od Hiromaru cd. Eny
czwartek, 12 maja 2022
Od Eny CD. Hiromaru
W przerwach od tresury nie zapominaliśmy o trwających w wiosce pracach. Dachy wznosiły się już ku niebie, a niektórzy mieszkańcy już powoli wprowadzali się do odbudowanych budynków. Wprawdzie zostały głównie prace czysto porządkowe.
Znosiłem pocięte deski w jedno miejsce. Praca była ciężka i trochę mozolna, ale nie narzekałem. Wędrowałem pomiędzy budynkami i zbierałem drewno. W międzyczasie zerkałem w stronę śpiącego szczeniaka. Postanowiliśmy dać mu z Hiromaru dłuższą przerwę. Po niej musieliśmy wymyślić kolejne sposoby na przekonanie mieszkańców do zaakceptowania Willowa.
Nosząc więc średniej wielkości deski próbowałem wymyślić przekonujące argumenty. Wieśniacy niechętnie spoglądali na drzemiącego wilczka. Z trudem będzie ich przekonać.
piątek, 11 marca 2022
Od Hiromaru cd. Eny
czwartek, 3 marca 2022
Od Eny CD. Hiromaru
Dotarłem pomiędzy zniszczone budynki niedługo później. Wieśniacy nie zwrócili na mnie większej uwagi. Byli całkowicie pochłonięci pracą. Dzisiaj, jak zauważyłem, zajmowali się obudową dachów domów, których fundamenty dobrze się trzymały. Porozstawiane rusztowania i inne konstrukcje otaczały zabudowania, a na ich szczytach znajdowali się budowlańcy.
Przywitałem się z kilkoma znajomymi osobami, próbując dowiedzieć się, od czego dzisiaj powinienem zacząć. Ku mojemu zdziwieniu, dostałem naprawdę dziwne zadanie.
Ze względu na to, że na dachach mieli już wystarczająco dużo rąk do pracy, przeznaczono mnie do pomocy kobietom, które właśnie zajmowały się różnego typu robótkami. Niektóre szyły ubrania, inne przygotowywały zioła, a pozostała grupka między innymi przygotowywała kosze czy sieci.
Dołączyłem do kobiet, które plotły kosze. Nigdy wcześniej się tym nie zajmowałem, ale wyglądało całkiem ciekawie. Po krótkich wyjaśnieniach i poznaniu tajników robienia wiklinowych przedmiotów, byłem gotowy do pracy.
Kątem oka spoglądałem na wilczka. Szczeniak biegał wesoło wokoło, ale nie oddalał się ode mnie. Wystarczyło jedno spojrzenie, aby wrócił w moje pobliże. Z oderwanych liści udało mi się sklecić dla niego kulkę. Teraz malec biegał wesoło za nową zabawką, co chwila przewracając się, podskakując czy warcząc.
Jego sielankowy obraz zwrócił uwagę siedzących obok mnie wieśniaczek. Mimo wcześniejszej niechęci wobec wilczka, teraz zachwycały się jego urokiem. Byłem z tego powodu zadowolony. Im więcej osób przekona się do osieroconego zwierzaka, tym lepiej.
Pleciony przeze mnie kosz po długim wysiłku w końcu zaczął jakoś wyglądać. Nawet przypominał domyślny przedmiot. Jak na pierwszy raz, czułem się całkiem z niego dumny.
Wilczek zmęczony zabawą, zabrał swoją piłeczkę i położył się obok mnie. Wtulił się w mój płaszcz i zasnął. Podniosłem go i położyłem pomiędzy swoimi nogami - siedziałem aktualnie w pozycji lotosu, więc spokojnie znalazło się tam dla niego miejsce. Nie przerywając pracy na dłużej, wróciłem do dalszego plecenia kosza.
Faktycznie była to praca bardzo wciągająca. Wiklina była giętka i prosta w użyciu. Zbliżałem się do końca, ale potrzebowałem wyjaśnień, jak zwieńczyć samą górę kosza. Starsza kobieta musiała mi to wyjaśnić dwa razy, ponieważ ta czynność wydawała się być znacznie bardziej skomplikowana. Ostatecznie udało mi się skończyć swój pierwszy kosz. Nie wyglądał może tak dobrze, jak te przyrządzone przez mieszkanki wioski, ale nie wyróżniał się specjalnie. Na pewno będzie doskonale pełnić swoja funkcję.
Miałem się już zabrać za kolejny wiklinowy przedmiot, kiedy do wioski dotarł Hiromaru. Szybko się przywitaliśmy i nawiązaliśmy rozmowę na temat naszego aktualnego spędzającego sen z powiek tematu.
- Porozmawiałem z kolegą ze starszego rocznika - opowiadał Hiromaru, siadając obok mnie. - Zasugerował, żebyśmy spróbowali nauczyć wilczka czegoś i pokazali to wieśniakom. To powinno im udowodnić, że wilczek nie jest groźny i że da się go wyszkolić. Dowód powinien najlepiej na nich zadziałać, a poza tym - to będzie też dobre dla niego. - W tym miejscu wskazał na szczeniaka, którego wziąłem na ręce. - Musi mieć trochę rozrywki i wyzwań. Bez nich nie będzie się rozwijał.
Zgodziłem się z pomysłem Hiromaru. Nauka szczeniaka sztuczek na pewno wpłynie na jego sympatię wśród mieszkańców wiosek. Gdyby nauczyć go tropić, polować, bronić wieśniaków oraz przynosić różne rzeczy, byłby niesamowicie przydatny! Patrząc jednak na zaspanego, lekko oderwanego od rzeczywistości malca wiedziałem, że czeka nas wiele pracy.
Wtedy przypomniałem sobie o pewnej sprawie, o której wczoraj całkowicie zapomniałem. Szybko podzieliłem się nią z Hiromaru, który wyraził swoje zainteresowanie.
- Musimy nadać mu imię - odparłem, głaszcząc zwierzaka pomiędzy uszami.
- Właśnie! - przytaknął chłopak. - Całkowicie wypadło mi to z głowy! Myślałeś już o jakimś?
- Cóż, podoba mi się Willow - odpowiedziałem niepewnie. - Ale jeśli masz jakąś inną propozycję, daj znać.
Prowizorycznie przyjęliśmy "Willow", ale jeśli wpadlibyśmy na coś innego, mieliśmy wspólnie przedyskutować sprawę.
- Myślisz, że od jakich komend powinniśmy zacząć? - zapytałem Hiromaru. Sam miałem marne umiejętności trenowania zwierząt. Nigdy nie miałem przyjemności tego robić. Liczyłem, że przeszkolony chłopak będzie miał więcej pojęcia, co robić.
- Musimy zacząć od czegoś prostego - powiedział Hiromaru. Z kieszeni wyjął mały pakunek. Odpakował jego zawartość. Były to kawałki suszonego mięsa. Chłopak wyjaśnił, że będą to nagrody za dobrze wykonaną sztuczkę.
- Coś typu "siad"? - zapytałem. W naszej posiadłości było kilka psów obronnych. Wszystkie znały podstawowe komendy. "Siad" wydawało mi się najłatwiejszą do nauczenia.
- Myślę, że będzie odpowiednia na sam początek - zgodził się Hiromaru.
Odłożyłem szczeniaka na ziemię. Chłopak stanął przed nim i pokazał mu kawałek mięsa. Szczeniak czując smakołyk zaczął radośnie biegać wokoło niego i żebrać o przekąskę.
- Siad, Willow, siad - powtarzał Hiromaru, trzymając nagrodę nad głową wilczka. Ten, nie mając już siły na dokazywanie, w końcu usiadł i zaczął wpatrywać się w kawałek mięsa. Dopiero wtedy otrzymał smakołyk od chłopaka.
- Świetna robota! - pochwaliłem. Po kilku takich próbach Willow zaczął rozumieć, że jeśli usiądzie grzecznie, po chwili dostanie nagrodę.
- Jest naprawę mądry - przyznał Hiromaru. - Powtarzajmy mu "siad" do końca dnia. Powinien szybko załapać, o co chodzi.
- Masz rękę do zwierząt - powiedziałem, uśmiechając się w kierunku chłopaka.
Wróciliśmy do pomocy w wiosce. Hiromaru został i pomógł robić kosze. Wilczek wrócił do zabawy, a my w międzyczasie przypominaliśmy mu o wykonaniu komendy "siad". Willow szybko załapał, co musi robić, słysząc nazwę sztuczki, automatycznie siadał.
- Idzie mu coraz lepiej - stwierdziłem z uśmiechem na ustach. Oparłem się delikatnie o robiony właśnie przeze mnie kosz. - Jakiej komendy nauczymy go później?
poniedziałek, 21 lutego 2022
Od Hiromaru CD. Eny
Kernow