Tablica
poniedziałek, 2 sierpnia 2021
Od Eny CD. Shaina
niedziela, 25 lipca 2021
Od Shain'a CD. Ena
niedziela, 23 maja 2021
Od Eny cd. Shain'a
wtorek, 18 maja 2021
Od Shain'a cd Ena
- Takiego pojedynku jeszcze nigdy w swoim życiu nie miałam - odparła szczęśliwa - Jesteś bardzo inteligentnym i sprytnym młodzieńcem Ena - odparła
- Dziękuje - odparł chłopak
- Cóż jak remis to remis - podała rękę swojemu przeciwnikowi by ją uścisnąć.
Chłopak bez wahania to zrobił. Wszyscy zaczęli znów, żyć swoim życiem w domu. Ja ciężko wzdychnąłem. Pożegnałem się z rodziną, tak samo jak Ena. Wszyscy nas odwzajemnili miłym uśmiechem jak wychodziliśmy, tylko nie Yeu. Chłopaka nie było w domu. Kiedy on się ulotnił.... ?
Gdy wyszliśmy z domu, ruszyliśmy ścieżką, do Akademii, jakby utrapieni stanęło nam na drodze, był to Yeu.
- To co Shain - na koniec dnia dawka bólu - uśmiechnął się od ucha do ucha
Ena zasłonił mnie swoim ciałem, dając do sygnału chłopakowi, że nie pozwoli na to.
- Zostaw go w spokoju - odparł Ena
Yeu to się nie spodobało, lecz po chwili grymasu, znów na jego twarzy zawitał uśmiech.
- To może zabawię się z Tobą Ena co ty na to - odparł i oblizał górną wargę.
-Dziękuję, ale jestem zmuszony odmówić. Jesteśmy za młodzi i nie znamy się dobrze - oznajmił
- Cóż zawsze możemy się poznać - odparł dalej z uśmiechem
Chłopak nie wiedział co powiedzieć. Yeu wyminął go tylko i walnął mnie w brzuch szepcząc mi coś do ucha. Nie zapomnij, że nie zawsze twój koleżka będzie cię chronił. Tak brzmiały jego słowa. Ena odwrócił się do mnie i juz miał coś mówić Yeu, lecz ja wskazałem dłonią, by odpuścił.
Wyprostowałem się i ruszyłem dalej przed siebie. Nie zważałem na ból, był on już mi nie obcy. Mimo, że go odczuwałem, to był neutralny niż dla innych.
- Wszystko dobrze? - zapytał chłopak
- Tak tak - odparłem
Nagle poczułem jak z nosa leci mi krew, była to zielona krew. Dotknąłem kapiącej mi z twarzy krew i zobaczyłem jej kolor.
- Oh.. nie teraz.. - odparłem
Poczułem jak moje nogi odmawiają posłuszeństwa i chwiejnym krokiem upadam na ziemię tracąc przytomność.
~~
Znalazłem się pośród pustki, biała niekończąca się przestrzeń. Myślałem, że to niebo, lecz zauważyłem swoją aurę. Gdy podszedłem do niej, była mała. Mieściła mi się zaledwie w ręce. Jeszcze nie pokazałem swoich możliwości na tle magicznym. Nie rozwinąłem się do tego stopnia, by moja aura była na poziomie innych Strażników Lasu. Jak miałem przejąć po Takamim pałeczkę, jak nie umiałbym zadbać o las ich mieszkańców. Czułem się bezradny i bezmocny. Opadłem z sił i skuliłem się w kłębek. Jasny dotychczas pokój stał się czarny niczym smoła. Pogrążyłem się w ciemnej nicości.
sobota, 15 maja 2021
Od Eny cd. Shain'a
Shain?
środa, 12 maja 2021
Od Shain'a cd Ena
Babka porządziła Ene koło mnie. Yeu siedział naprzeciwko koło niego Lumine, obok niej babcia, a obok Yeu matka, jego. Koło mnie moja matka, a koło Eny mój ojciec. Brakował po prawej stronie na końcu stołu kogoś i po lewej też. Wszyscy prócz wuja, pewnie był zajęty. Chwila Sho ! Nagle usłyszałem dźwięk jakby ktoś spadł ze schodów. Szybko wstałem i podszedłem tam, był to Sho. Mały kuzyn. Lekko się potłukł, ale był cały. Uleczyłem go.
- Shain ! Shain ! - uśmiechnął się i przytulił mnie
- Sho uważaj jak schodzisz - odparłem
- Dobrze - odpał i zobaczył, że mamy gościa - O! Gość ! - podbiegł do Eny.
- Witaj mały - odparł Ena odwracając sie do niego
- Pacz Ena co mam - pokazał kryształ w ręce
Ena wyglądał na zaskoczonego, że znał jego imię. Lecz bardzo go zainteresował kryształ. Bazował na energii elektrycznej i mógł zasilić energia miasto
- Utworzyłem go niedawno z moich umiejetnosci - usmiechnal sie mały
- Jak go stowrzyles - zapytal chłopak
Ja usiadłem obok niego do stołu, wzrokiem spoglądając co robi Yeu. Na szczęście miał wszystko gdzieś. Babcia wstała od stołu i spojrzała surowym wzrokiem na Sho
- młodzieńcze do stołu migiem nie rozmawia sie podczas uroczystości.
Sho szybko w podskokach zajął swoje miejsce a Ena wyprostował się na krześle. Babka spojrzała przenikliwym wzrokiem na Ene i usiadła. Obiad sie zaczął. Wszyscy jedli pyszności w milczeniu. Gdy każdy juz zjadł i był pełen można było rozmawiać. Babcia wtedy odezwała sie do mojego towarzysza .
- Chłopcze jak smakowały ci moje wypieki ? - spytała z usmiechem
Wtedy przeleciał mnie jakby piorun. Przecież zapomniał zjeść.. nie dobrze. Przez to ze pomagał mi sprzątać nie skosztował, a skłamać nie wypadałoby. Ścisnąłem pod stołem szatę.
- przykro mi nie skosztowalem - odpadl Ena
Wszyscy spojrzeli na niego, babka wstała i powiedziała.
- róbcie miejsce! Będzie pojedynek - oznajmila. Wszyscy zaczęli zanosić rzeczy do kuchni. Na stole nie pozostały nawet piękne serwetki. Lumine przyniosła ciężkie pudło ze strychu. Ena spojrzał na mnie nie wiedząc co sie dzieje. Siostra rozłożyła plansze szachów. Była zrobiona z kości smoka, pionki zaś z kości jednorożca oraz najdroższych kryształów na tej planecie czyli Ozempium. Dostała go od pewnego Władcy, gdy wygrała z nim w pojedynku. Pomogłem ustawiać siostrze pionki i razem z pozostała rodzina odsunęliśmy sie od stołu. Babka patrzyła na Ene srogim spojrzeniem jakby miała go juz skalpować nożem. Czułem jak moje nogi drżą. Babcia opowiadała jak to podróżowała i grała z wielkimi rodami w szachy, lecz nikt jej nie mógł pokonać. Nawet kilka razy stanęła w konkursie i zdobyła mistrza świata, lecz już nie gra zawodowo. Czyżby Ena miał szansę wygrać? Wątpię, moc babki nie pozwoli mu na to. Posiadała ona dar przewidywania przyszłości o 10 minut do przodu. Więc wiedziała dokładnie zawsze co się stanie, lub co zrobi przeciwnik. Przewidywanie ruchów można było to tak nazwać, lecz nie do końca to było to. Babka usiadła na krześle i wskazała drugie miejsce Enie. Chłopak usiadł i nie protestował.
niedziela, 9 maja 2021
Od Eny cd. Shain'a
Od Shain'a cd Eny
czwartek, 6 maja 2021
Od Eny cd. Shain'a
Od Shaina cd Ena
- To.. To nic takiego - na mojej twarzy pojawił się lekki rumieniec - Przepraszma ja musze już iść - wyszedłem na balkon i ze zwinnością skoczyłem na duł. Pobiegłem do swojego akademika, tak by nikt mnei nei widział. Gdy wszedłem do pokoju, zamknąłem drzwi za sobą. Westchnąłem i próbowałem się uspokoić. Pierwszy raz spałem w nie swoim łóżku, na dodatek z kimś... Może dla innych to by było nic wielkiego, ale dla mnie to było coś ogromnego.. Poszedłem się umyć. Leżałem w wannie i relaksowałem się. Mimo iż spałem w jego łóżku połowy nocy nie przespałem. Byłem wykończony, a dziś były zajęcia. Ubrałem czyste ciuchy i schowałem książki do torby. Ruszyłem na zajęcia. Powinienem mieć podkrążone oczy, lecz dzięki temu, że mam bardzo elastyczną skórę i gładką nie było widać nic. Słuchałem nauczyciela i notowałem wszystko pilnie. Po zajęciach, poszedłem do pielęgniarki, nie po to by mnie uleczyła. Często po lekcjach tam chodziłem pomagać leczyć rany innych uczniów. Gdy zauważyła jak podczas leczenia złamanej nogo lekko przysypiam, postanowiła, bym poszedł do pokoju i się przespał. Byłem tak śpiący, że nie wiedziałem, gdzie mnie moje nogi niosą. Po chwili zorientowałem się, że byłem na rozdrożu tam gdzie był znak, który naprawiał Ena. Uśmiechnąłem się lekko i postanowiłem wejść w krzaki, zmienić się w lisa, skulić się i przespać. Bardzo przyjemnie mi się spało. Obudził mnie czyjś, głos. Jeszcze zaspany wyłoniłem pysk z swojej ciepłej kulki ciała i zacząłem się rozglądać i przyzwyczajać oczy do światła. Ujrzałem wtedy białowłosego demona. Tym bardziej szybko sie obudziłem i otworzyłem szerzej oczy. Nie słuchałem tego co mówił, szybko schowałem pysk w ogon.
Ena [Shain nie wie co zrobić biedak, nigdy nie był w takiej sytuacji xD] ?
środa, 5 maja 2021
Od Eny cd. Shain'a
poniedziałek, 3 maja 2021
Od Shain'a cd Eny
- Który balkon jest twój? - zapytałem
Chwilkę się zastanowił i wskazał. Ja zmieniłem się w lisa, pokazałem głową by wskoczył mi na grzbiet. Chwile to zajęło by wskoczył, gdyz gdy tylko wlazł zlatywał w drugą stronę. Gdy już siedział i trzymał się jako tako, postanowiłem przywiązać go do siebie łańcuchem , który miałem na łapach by nie spadł. Wskoczyłem na balkon spojrzałem przez szybę, ktoś tam spał. Lekko zły wzdychnąłem ciężko.
- Ena wskazałeś mi zły balkon
- Nie prawda - zapierał się, że wie lepiej
- Posłuchaj w twoim pokoju czeka nas przygoda marzeń musisz mi wskazać, gdzie on jest bo nie przeżyjemy przygody - doaprłem by go zachęcić.
- PRZYGODA ! - krzyknął na całe gardło.
Spojrzałem szybko, czy ten ktoś się nie obudził na szczęście nie. Wskazał kolejny balkon. Wskoczyłem tam i zobaczyłem, że nie ma nikogo. Uchyliłem drzwi balkonowe i wszedłem. Wskoczyłem na łóżko i puściłem łańcuch. Ena powoli zleciał na łóżko. Użyłem swojego dzwonka, by go uspokoić, by już nigdzie nie szedł. Stał się senny. Chciałem odejść, ale przytulił się do mojej łapy. Próbowałem się wydostać z jego uścisku, lecz nie dałem rady. Jako duży lis ułożyłem się prosto, by go nie obudzić. On wtulał się dalej w łapę. Głowę zwróciłem w stronę balkonu, z którego widziałem księżyc. Nie wiem kiedy moje oczy sie zamknęły i zasnąłem.
Ena xd ?
sobota, 1 maja 2021
Od Eny cd. Shain'a
piątek, 30 kwietnia 2021
Od Shain'a cd. Eny
środa, 28 kwietnia 2021
Od Eny cd. Shain'a
Od Shain'a cd. Eny
wtorek, 27 kwietnia 2021
Od Eny cd. Shain'a
poniedziałek, 26 kwietnia 2021
Od Shain'a cd. Eny
Od Eny cd. Shain'a
niedziela, 25 kwietnia 2021
Od Shain'a cd. Hyo
Kernow